Ewangelizacja Nowego Dworu Maz.

W sobote w Walentynki byliśmy na ulicznej Ewangelizacji w Nowym Dworze Mazowieckim. W pamięci najbardziej utkwił mi pan Jan. Był to starszy człowiek o kuli. Powiedział, że ma problemy z kolanami i biodrem. Razem z Markiem modliliśmy się o Jana. Powiedział, że czuł ciepło i mrowienie podczas modlitwy. Zaczął sprawdzać czy ma dalej ból w kolanach, zaczął je zginać i kucać. Stwierdził, że ból odszedł. Po czym przyznał się, że ma zawroty głowy i słaby wzrok. Kontynuowaliśmy modlitwe, podczas której czuliśmy jak Duch Św. działa. Po modlitwie p.Jan powiedział, że zawroty ustały i wzrok sie polepszył. Ja osobiście wierzę, że wzrok całkowicie został uzdrowiony. Pan Jan był szczęśliwy i zarazem zdziwiony dotykiem Bożym. Chwała Jezusowi!

Boguś z Madzią modlili się o starszą Panią. Prosiła o więcej sił. Po modlitwie okazało się, że pani jest osobą wierząca, katoliczką. Gdy dowiedziała sie, że Boguś i Madzia to ewangelicy to stwierdziła: To super, że łączymy siły. Dla mnie osobiście jest to wspaniałe świadectwo. Bo niezależnie w jakiej denominacji jesteśmy (katolicy, protestanci, babtysci itd) WSZYSCY jesteśmy CIAŁEM CHRYSTUSA, mając jeden cel być uczniem Jezusa, głosząc Dobrą Nowinę oraz uzdrawiając i uwalniając ludzi przez modlitwe. Cudownie jest stać razem jako żołnierz Jezusa rozszerzając Królestwo Boże tu na ziemi. CHWAŁA JEZUSOWI!