... najważniejsza jest miłość (1 Kor. 13,13)

Niedawno przeczytałem pewien artykuł, który skłonił mnie do głębokiej refleksji, a dokładnie jedno zdanie: " Szukanie herezji nie uczyni Cię uczniem Jezusa, ale niewolnikiem krytyki". Rzeczywiście coś w tym jest. Zastanów się na co poświęcasz swój czas? To czym się karmisz, powoduje kim jesteś, a to kim jesteś powoduje jakie wydajesz owoce. Zastanów się jakie są Twoje owoce? Czy są takie jakie chciałby Jezus?

On powiedział: Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (Mt. 18,20), oraz: A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a Ci wyzdrowieją (Mk.16,17-18). Te wszystkie rzeczy o których powiedział tu Jezus są dla Ciebie i są przez Ciebie możliwe. Ale są po to żebyś nimi usłużył drugiemu człowiekowi.

Tyle! Nic więcej! Często wpadamy w różne, nazwijmy to rowy, raz po lewej raz po prawej stronie drogi, to powoduje że nie idziemy właściwą drogą i zajmujemy się rzeczami zupełnie niepotrzebnymi. A Jezus potrzebuje Nas, potrzebuje żebyśmy Go zanieśli tam gdzie wielu nie chce iść. Do bezdomnych, chorych, potrzebujących, tam gdzie nie ma nadziei. On chce żebyśmy poszli i powiedzieli ludziom o Nim i okazali im miłość, bo On jest w Nas i On jest miłością. Nie oskarżali, nie wytykali błędów, tylko po prostu ich kochali, takimi jakimi są. TAK NAS KOCHA BÓG.

Ja sam nie raz siedziałem w takim rowie i to powodowało że nie było we mnie życia. ŻYCIE W NAS UMIERA JEŚLI NIE NIESIEMY GO DALEJ, TO JEST FAKT I JA TO DZIŚ WIEM. Zachęcam Cie wyjdź do ludzi i zacznij robić to do czego powołuje Cię Jezus a zobaczysz że odżyjesz. 

Teraz, więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich najważniejsza jest miłość. (1 Kor. 13,13)